Od 47 do 170 zgonów na 100 urodzeń
Linia obejmuje wybrane lata, a przerwa dla 1939-1945 zapobiega pozornej ciągłości danych.
Relacja dwóch zdarzeń
Ten wskaźnik pozwala porównać dwa podstawowe składniki ruchu naturalnego mimo bardzo różnej skali urodzeń w kolejnych dekadach. Wartość powyżej 100 oznacza, że zgonów było więcej niż urodzeń.
Wynik obliczamy jako liczbę zgonów podzieloną przez liczbę urodzeń żywych i pomnożoną przez 100. Wzrost może wynikać zarówno z większej liczby zgonów, jak i z mniejszej liczby urodzeń. Porównanie stulecia wymaga uwzględnienia zmiany granic Polski oraz metodologii danych za 2025 r.
Linia obejmuje wybrane lata, a przerwa dla 1939-1945 zapobiega pozornej ciągłości danych.
| Rok | Zgonów na 100 urodzeń | Urodzenia żywe | Zgony | Zakres terytorialny |
|---|
Komentarz do danych
W 1925 r. na 100 urodzeń przypadało około 47 zgonów, a w 1960 r. około 33. Wysoka liczba urodzeń po wojnie sprawiała, że wskaźnik pozostawał niski nawet przy znaczącej liczbie zgonów. Pod koniec XX wieku relacja zbliżyła się do równowagi: w 2000 r. było około 97 zgonów na 100 urodzeń.
W 2019 r. wskaźnik przekroczył 109, a pandemia podniosła go do około 157 w 2021 r. W 2025 r. osiągnął jednak 170,3, mimo że zgonów było znacznie mniej niż podczas pandemicznego szczytu. Powodem jest dalszy spadek urodzeń do 238 264, najniższego poziomu w prezentowanym stuleciu.
To pokazuje, dlaczego same statystyki zgonów nie wystarczają do oceny kierunku zmian ludnościowych. Po 2021 r. umieralność mierzona liczbą zdarzeń wyraźnie spadła, ale relacja zgonów do urodzeń nadal się pogarszała. O długotrwałym ubytku decyduje obecnie przede wszystkim bardzo niska liczba urodzeń, wzmacniana przez starzenie się struktury wieku.
Źródła i kontekst:Sytuacja demograficzna Polski do 2024 r., GUSDługie szeregi demograficzne GUS
Wskaźnik jest pochodną dwóch serii i nie zastępuje ich analizy.